SCM Player

czwartek, 16 lipca 2015

Rozdział 2 "Długo jeszcze będziesz tam siedzieć?!"

wtorek 23.06.2014


Obudził mnie dźwięk tłuczonego szkła
-Booże dziewczyno co ty robisz u mnie w środku nocy?-krzyknęłam w stronę Zuzy
-O co ci chodzi ja tylko budzik wyłączyłam bo się darł jak krowa na łące, jest za 10 siódma-poinformowała mnie.
-Co? Nie, nie,.nie! Znowu nie zdążę.-w szybkim tempie zaczęłam się  ubierać. Nie zwracając uwagi na Zuzę złapałam plecak i wybiegłam z domu. Z lekkim opóźnieniem dotarłam na lekcję.
-Dzień dobry, przepraszam za spóźnienie-próbowałam dotrzeć do ławki obijając się o wszystkie inne
-Nic się  nie stało ale już usiądź- odpowiedziała nauczycielka i zaczęła nadal prowadzić lekcję. Całe 45 min spoglądała na mnie jakby mnie pociąg przejechał. Po skończonej lekcji gdy już wychodziłam z klasy pani złapała mnie za rękę
-poczekaj musimy porozmawiać
-tak, o co chodzi?-zapytałam siadając w pierwszej ławce
-ostatnio ciągle się spóźniasz, jesteś niewyspana co się dzieje?-pytała zaniepokojona nauczycielka
-kuzynka do mnie przyjechała no i wie pani tak jakoś się zasiedziałyśmy do późna- zmyśliłam, przecież nie mogłam jej powiedzieć, że całymi nocami siedzę na portalu randkowym i pisze z Michałem.- On jest taki miły, troskliwy, zabawny...- mruczałam pod nosem a nauczycielka zaczęła mi machać ręką przed twarzą
-Wszystko w porządku, Sylwia?
-Jasne, mogę już iść?-zapytałam
-No dobrze, możesz
Wyszłam z klasy i szybkim krokiem ruszyłam do domu. Po dziesięciu minutach dotarłam na miejsce. Od razu wzięłam laptopa do rąk i zaczęłam pisać z Michałem.


*Zuza*




Od wyjścia Sylwii poszłam spotkać się z moimi znajomymi. Po paru godzinach stwierdziłam, że Sylwia na pewno wróciła już do domu, więc ja też się tam wybrałam. W mieszkaniu Sylwii było cicho. Za cicho. Zajrzałam do jej pokoju, a tam zupełnie spokojna Sylwia siedziała sobie przed laptopem i głupio się do niego uśmiechała.
-dziewczyno, co ty tu tak cicho siedzisz? Myślałam, że Cie kto zamordował, czy coś.-nakrzyczałam na nią,, a ona nie odpowiedziała nawet słowem. Co więcej, siedziała w bezruchu i nawet nie zwróciła na mnie uwagi.
-haaaloo! Sylwia!-moja współlokatorka nadal nie kontaktowała. W końcu zabrałam jej laptopa i wyrwałam ją z transu.
-co ty robisz!?-krzyknęła na mnie
-może ty mi to powiesz ?
-Ja tu sobie kulturalnie piszę, a ty wyrywasz mi mojego laptopa z rąk? O co Ci chodzi?
 -Mianowicie chodzi mi o to, że od jakiegoś czasu jesteś nie do życia. Wczoraj wieczorem cały czas z laptopem, zresztą nie tylko wieczorem bo w nocy też. Rano zaspałaś, a dzisiaj znowu siedzisz przed kompem i nic do ciebie nie dociera. Możesz mi to wytłumaczyć?
-Nie matkuj mi. Nie po to się od rodziców wyprowadzałam, żeby mnie ktoś teraz pilnował.
-dobra, dobra, nie ściemniaj mi tu tylko powiedz prawdę. Co robisz na tym laptopie przez cały czas?
-nie twoja sprawa.
-może i nie moja, ale chce wiedzieć.
-i tak Ci nie powiem.
-nie musisz mówić, sama się dowiem.-zabrałam jej laptopa, pobiegłam do łazienki i zamknęłam się na klucz.
Niestety na monitorze nic się nie znajdowało więc postanowiłam wejść w historię przeglądarki, a tam znalazłam jakiś portal randkowy. Jedna i ta sama stronka była cały czas wyświetlana od jakiś 2 dni. Weszłam na ten adres. Na moje nieszczęście Sylwia zdążyła się wylogować.
-Długo jeszcze będziesz tam siedzieć?!- krzyczała Sylwia, a ja od kluczowałam drzwi i oddałam jej laptopa po czym poszłam do kuchni żeby zrobić kolację. Sylwia nie odzywała się do mnie, więc ja postanowiłam się odezwać.
-Nadal jesteś na mnie wkurzona?
-Już trochę mniej
-Dobra, dobra chodź na kolację i odstaw już tego laptopa-powiedziałam a ona spełniła moją prośbę
Po kolacji postanowiłam rozładować atmosferę i obejrzeć film razem z Sylwią. Odpaliłam płytkę i usiadłyśmy przed TV. Ja byłam wciągnięta filmem chociaż oglądałam go już chyba 1001 raz, ale Sylwia ze znudzeniem patrzała na ekran telewizora.
-Jeśli chcesz możemy to wyłączyć-mruknęłam, a ona od razu chwyciła laptopa i zadowolona znów zaczęła pisać uśmiechając się do monitora. Zgasiłam telewizor i nie zwracając większej uwagi na Sylwię poszłam się przebrać w piżamę, a następnie poszłam do łóżka i zasnęłam.

1 komentarz:

  1. Świetny rozdział :-D Swoją drogą myślałam, że coś zadzieję się z Piotrkiem bo ten wyjazd do babci do Wrocławia, a tu pojawił się tajemniczy Michał ciekawe jak z tego wybrnie Syl.. :-) Czekam na następny <3 !!!

    OdpowiedzUsuń